<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>Taktowidze</title>
	<atom:link href="http://taktowidze.republikafutbolu.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://taktowidze.republikafutbolu.pl</link>
	<description>Nowy blog w serwisie</description>
	<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 12:15:38 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.3</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Mój przepis na sukces.,</title>
		<link>http://taktowidze.republikafutbolu.pl/2012/01/25/moj-przepis-na-sukces/</link>
		<comments>http://taktowidze.republikafutbolu.pl/2012/01/25/moj-przepis-na-sukces/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 12:15:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kaka294</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://taktowidze.republikafutbolu.pl/?p=4</guid>
		<description><![CDATA[Mówi się często o polskich talentach w piłce nożnej, albo raczej o ich braku. Narzekają, że w Polsce nie ma talentów, że nie potrafimy ich wychować. A czym w ogóle jest talent? Czy to możliwe, że w Niemczech, Hiszpanii i Brazylii kobiety mają patent na rodzenie utalentowanych piłkarzy? Czym się różnią polskie dzieci od wcześniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mówi się często o polskich talentach w piłce nożnej, albo raczej o ich braku. Narzekają, że w Polsce nie ma talentów, że nie potrafimy ich wychować. A czym w ogóle jest talent? Czy to możliwe, że w Niemczech, Hiszpanii i Brazylii kobiety mają patent na rodzenie utalentowanych piłkarzy? Czym się różnią polskie dzieci od wcześniej wspomnianych?<br />
Odpowiedź brzmi: niczym.<br />
Talent ma w sobie każdy z nas, albo przynajmniej większość z nas. Oczywiście nie wszyscy posiadają tę samą skalę talentu, bo jeden ma go mniej drugi więcej, ale to od nas i od naszej pracy zależy, co z tym potencjałem zrobimy. Problem w tym, że owych talentów w sobie nie odnajdujemy, a co gorsza nie odnajdują go w nas nasi rodzice, nauczyciele i inni, którzy są odpowiedzialni za nasze wychowanie, gdy jesteśmy jeszcze nieświadomymi dziećmi.</p>
<p>Weźmy za przykład siostry Radwańskie. Kim by dzisiaj była Agnieszka gdyby nie to, że jej Ojciec jeździł z nią na treningi, turnieje nierzadko się zadłużając finansowo? Z pewnością nie raz jako dziecko, młoda dziewczyna miała chwilę zwątpienia, ale na jej szczęście miała nad sobą anioła stróża, a zarazem kata w postaci ojca, który wspierał ją w trudnych chwilach, całe życie dążył do tego by jego córka była zawodową tenisistką. Jaki jest tego wynik widzimy wszyscy.<br />
Dlaczego w Brazylii rodzi się tyle zdolnych piłkarzy, którzy bardzo często stają się zawodnikami światowego formatu? W tym kraju futbol jest drugą religią, a ponad to piłka jest jedyną odskocznią od codziennej biedy, która w kraju kawy jest wszechobecna. Tam w piłkę kopie się dosłownie wszędzie: na podwórkach, ulicy, plaży. Tym dzieciakom przyświeca jeden cel: dzięki piłce nożnej wyrwać się z codziennej szarości i zapewnić godny byt sobie i najbliższej rodzinie. Oni chcą być tacy jak ich wielcy rodacy: Pele, Dunga, Ronaldo.<br />
Na drugim biegunie są kraje europejskie takie jak Hiszpania, Niemcy, Holandia. Kraje bogate, które już dawno wprowadziły zorganizowany system szkolenia piłkarzy od lat najmłodszych. Plan poparty dużymi nakładami finansowymi, personalnymi i szeroko rozumianą infrastrukturą piłkarską. Przy klubach piłkarskich powstają akademie piłkarskie, a młodym adeptom od samego początku wpaja się filozofie i styl futbolu, który w przyszłości zrobi z nich piłkarzy idealnie pasujących do koncepcji gry danego klubu. Przykład Barcelony i jej szkółki piłkarskiej. Zauważmy, że piłkarzy, którzy dzisiaj się wywodzą z tej szkółki cechują podobne cechy. Czyż nie ma podobieństwa między Fabregasem, Iniestą i Xavim albo Messim i Pedro. To nie przypadek, że Fabregas potrzebował dosłownie kilku treningów by dopasować się do stylu gry Barcelony, on tę grę miał już głowie, nogach, sercu.<br />
Niemcy po blamażach na kolejnych Mistrzostwach Europy w latach 2000 i 2004, otrząsnęły się i wprowadziły szeroko rozumiane zmiany i system szkolenia, kluby otwierały akademie piłkarskie, z których co raz więcej wychowanków trafiało do pierwszych zespołów gdzie stawali się piłkarzami światowego formatu. Spójrzmy na dzisiejszą Bundesligę, niemal w każdym zespole gra kilku wychowanków klubów, co najważniejsze stanowią oni trzon swoich zespołów. Dzięki temu reprezentacja Niemiec ma prawdziwy kłopot bogactwa, a świetnie wyszkoleni technicznie, mentalnie zawodnicy tworzą dziś jedną z najlepszych reprezentacji piłkarskich na Świecie.<br />
Gdzie w tym wszystkim leży Polska i nasze szkolenie piłkarzy? Na pewno nie jesteśmy Brazylią, bo i owszem piłka nożna jest naszym sportem narodowym, ale gdy mały Jasio chce jechać na trening, albo wyjść na podwórko pokopać z chłopakami to najczęściej mu się nie pozwala, bo szkoła, bo nowe ciuchy zniszczy, bo tato nie ma czasu go zawieźć na trening, albo, co gorsze mały Jasio woli pograć w piłkę, ale na konsoli. Zabiegani i zapracowani rodzicie nie mają czasu, siły i pieniędzy by wysyłać swoje dzieci na wszelkiego rodzaju treningi, lub inne zajęcie, które będą miały na celu odkryć w nich jakąś smykałkę. Polsce daleko do Hiszpanii, Niemiec i Holandii i szkółek piłkarskich zakładanych w tych krajach. Tutaj bardzo często za szkolenie młodzieży odpowiedzialni są przypadkowi ludzie, pozbawieni umiejętności, wiedzy pasji i czasu    ( często trenowanie dzieci dzielą z pracą zawodową). I taki przypadkowy trener albo zrazi dzieciaka do piłki albo go zmarnuje, stłamsi jego talent. Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał, to powiedzenie świetnie pasuje do realiów piłkarskich. Dziwi mnie, a wręcz rozśmiesza, gdy po transferze z ligi polskiej do zachodniej, nasi piłkarze narzekają, że jeszcze tyle nigdy nie biegali na treningach! Jak taki zawodnik ma się przebić do pierwszego zespołu w lidze niemieckiej, skoro nie wytrzymałby nawet jednej połowy w tempie, w którym rozgrywane są tam mecze, nie wspominając już o innych aspektach treningu fizycznego i taktycznego.<br />
Jak się już uda przypadkiem, wychować kilku zdolnych piłkarzy to napotykamy kolejną przeszkodę :</p>
<p>Pana Prezesa, właściciela klubu i jego politykę.<br />
Od trenerów ekstraklasy, zwłaszcza tych czołowych klubów, wymaga się wyników sukcesów, pucharów i to od zaraz. Pracuje taki trener od samego początku na dużym stresie, presji i nie ma mu się, co dziwić, że boi się wystawić młodych, niedoświadczonych, choć uzdolnionych piłkarzy do meczowej jedenastki, albo, chociaż do szerokiej kadry. Ściągą się na potęgę zagranicznych piłkarzy, dając im wysokie wynagrodzenie, a oni wcale nie prezentują poziomu wyższego niż młodzi wychowankowie danych klubów. Weźmy za przykład Ruch Chorzów i Koronę Kilce, kluby te nie mają pieniędzy na sprowadzanie piłkarzy z zagranicy, nie mają również pieniędzy na wysokie wynagrodzenia dla piłkarzy. Dlatego w klubach tych grają zawodnicy młodzi, ambitni i jak się później okazuje zdolni. Na drugim biegunie jest Wisła Kraków. Gdyby Pan prezes Cupiał w chwili, gdy przyszedł do klubu z Krakowa, otworzył profesjonalną akademię piłkarską, dziś miałby tuzin takich piłkarzy jak Małecki czy nawet Lewandowski. Niestety przez te wszystkie lata wolał, co sezon wymieniać pół kadry i trenerów. Na szczęście jest też przykład Legii Warszawa. Serce rośnie, gdy widzę jak poczynają sobie Rybus, Borysiuk, Żyro. Co najlepsze w kolejce czekają kolejni młodzi wychowankowie Legii.<br />
Sami jesteśmy sobie winni za to, że kolejne kraje nam uciekają piłkarsko. Musimy się obudzić i zrozumieć, że inne kraje nie mają monopolu na utalentowanych piłkarzy, to od nas zależy jak wychowamy dzisiejszą młodą piłkarską Polskę. Mamy już w Polsce piękne stadiony i dosyć duże pieniądze, zacznijmy, więc kolejny etap, czyli szkolenie piłkarzy, a za 10 lat będziemy mieli tego efekty. Nie bądźmy hipokrytami i nie oczekujmy, że będziemy mieli świetnych zawodników nie inwestując w ich rozwój nie dając im szansy ogrania w naszej rodzimej ekstraklasie.</p>
<p>Profesjonalny trening trzeba zacząć od lat najmłodszych, czy myślicie, że wcześniej wspomniana Radwańska, zaczęła grać w wieku kilkunastu lat, trenując dwa czy trzy razy dziennie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://taktowidze.republikafutbolu.pl/2012/01/25/moj-przepis-na-sukces/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Kto po Mourinho?,</title>
		<link>http://taktowidze.republikafutbolu.pl/2012/01/25/kto-po-mourinho/</link>
		<comments>http://taktowidze.republikafutbolu.pl/2012/01/25/kto-po-mourinho/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 12:01:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kaka294</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://taktowidze.republikafutbolu.pl/?p=2</guid>
		<description><![CDATA[

Po nieustannych porażkach Realu z Barceloną, wydaje się że dni Mourinho w Madrycie są już policzone. Co raz głośniej mówi się o tym, że w szatni królewskich dochodzi do częstych zgrzytów między zawodnikami i trenerem. Nawet jeśli Mourinho wygra ligę hiszpańską, a moim zdaniem w tym sezonie tak się stanie, to wydaje się że w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center"><img class="aligncenter" src="http://img338.imageshack.us/img338/7226/mouid.jpg" alt="" /></p>
<p style="padding-left: 30px">
<p style="padding-left: 30px">Po nieustannych porażkach Realu z Barceloną, wydaje się że dni Mourinho w Madrycie są już policzone. Co raz głośniej mówi się o tym, że w szatni królewskich dochodzi do częstych zgrzytów między zawodnikami i trenerem. Nawet jeśli Mourinho wygra ligę hiszpańską, a moim zdaniem w tym sezonie tak się stanie, to wydaje się że w nowym sezonie drużynę z Madrytu poprowadzi kto inny.<br />
W takiej drużynie jak Real Madryt, czy Barcelona sukces to nie wszystko, równie ważny ( a może i ważniejszy ) jest styl. Dziś drużynie królewskich tego stylu brakuje, oglądając ich mecze mam wrażenie że w ich akcjach nie ma myśli przewodniej w konstruowaniu ataku.  Brak tej myśli jest najbardziej widoczny w meczach z Barceloną, gdzie Real jest po prostu bezsilny. Real wygra ligę hiszpańską bo liga ta jest słaba i mimo wszystko Mourinho i jego drużyna mają mało wpadek, nie gubią punktów jak Barcelona.</p>
<p style="padding-left: 30px">Czy jest dziś trener, który udźwignie to brzemię  i sprawi, że Real znowu będzie wielki, że na Santiago Bernabeu wróci piękny, widowiskowy futbol i to bez znaczenia czy drużyną przeciwną będzie Barcelona, Milan czy też drużyny pokroju Almerii. Czy istnieje trener, który zmieni oblicze drużyny bez wydawania setek milionów Euro na nowych zawodników? Czy uda się komukolwiek stworzyć wielką drużynę w dosłownie jeden sezon, bo nie wierzę że włodarze i co najważniejsze kibice Realu, będą chcieli czekać dłużej. Mam dwie propozycje : Guus Hiddink i Joachim Loew.</p>
<p style="padding-left: 30px">
<p style="text-align: center"><img class="aligncenter" src="http://img254.imageshack.us/img254/3424/hiddink.jpg" alt="" /></p>
<p style="padding-left: 30px">Guus Hiddink trener cudotwórca, ktoś kto w kilka miesięcy potrafi zrobić coś z niczego i wcale nie potrzebuje do tego wielkich transferów. Prowadząc reprezentacje Korei Południowej doprowadził ją do czwartego miejsca na Mistrzostwach Świata. Oczywiście wszem i wobec mówi się o kardynalnych błędach ( na korzyść Koreańczyków) sędziów podczas tych mistrzostw, ale pamiętajmy że szczęściu też trzeba umieć pomóc. Kolejny przykład to reprezentacja Australii, która była jedną z rewelacji Mundialu w Niemczech ( wyszła z grupy, wyprzedzając Chorwację i Japonię, przegrywając w drugiej rundzie minimalnie z przyszłymi mistrzami świata – Włochami). Z różnymi wynikami i sukcesami holenderski internacjonał prowadził również piłkarskie reprezentacje Rosji i Turcji. Kariera klubowa to między innymi zbudowanie potęgi PSV Eindhoven, oraz ekspresowe ratowanie bałaganu po Scolari w Chelsea Londyn.<br />
Guus Hiddink to genialny strateg, niesamowicie doświadczony, szanowany i nie robiący takiego zamieszania wokół siebie jak Mourinho. Potęgę Barcelony tworzyli Holendrzy, więc dlaczego ten sam zabieg miałby się nie udać w Madrycie.</p>
<p style="text-align: center"><img class="aligncenter" src="http://img843.imageshack.us/img843/4725/loew.jpg" alt="" /></p>
<p style="padding-left: 30px">Zastanawia i intryguje mnie postać i trenerski kunszt Joachima Loewa, trenera reprezentacji Niemiec. Patrząc jak gra ta reprezentacja i jaka atmosfera panuje wokół niej, ręce same składają się do braw. Zastanawia mnie ile w tym zasługi samego Loewa i jak ten trener prowadził by sobie w piłce klubowej. Bardzo odważnym byłoby powierzenie mu posady trenera w takim zespole jak Real Madryt. Eksperyment ten mógłby zakończyć się wielką klapą ( brak doświadczenia w prowadzeniu dużego klubu piłkarskiego, zbyt mała osobowość co mogłoby się skończyć brakiem posłuchu u piłkarzy), lub też sukcesem na długie lata, który stworzyłby z królewskich drużynę grającą piękny i skuteczny futbol, tak jak choćby za czasów Vicente del Bosque.</p>
<p style="padding-left: 30px">Mimo wszystko uważam, że ryzyko warto podjąć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://taktowidze.republikafutbolu.pl/2012/01/25/kto-po-mourinho/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>

